„Uchodźca" to termin prawny i administracyjny. Opisuje sytuację człowieka – nie samego człowieka. Tymczasem w codziennym języku, w mediach i w rozmowach przy stole, to słowo zamieniło się w etykietę. Przyklejamy ją i nieświadomie przestajemy widzieć to, co za nią stoi: człowieka z konkretną historią, rodziną, przekonaniami, lękami i marzeniami.
Pod tym jednym słowem kryją się tysiące odmiennych losów. Młoda lekarka z Ukrainy, która musiała zostawić swoją klinikę. Inżynier z Syrii z dyplomem uznawanym w całej Europie. Rodzina Jezydów, która przeżyła ludobójstwo. Student z Iranu, który uciekł przed prześladowaniami ze względu na swoje poglądy polityczne. Matka z Argentyny, która szuka bezpieczeństwa dla swoich dzieci. Każda z tych osób jest uchodźcą. Żadna z nich nie jest taka sama.
Wśród osób, które trafiają do Polski w poszukiwaniu ochrony, są wyznawcy islamu, ale islam nie jest jednolity. Są sunnici i szyici, są sufi i reformatorzy, są tacy, którzy modlą się pięć razy dziennie, i tacy, którzy od wiary odeszli. Są chrześcijanie z Bliskiego Wschodu – Koptowie, maronici, Ormianie. Są ateiści i agnostycy. Są Jezydzi, których religia istnieje od tysięcy lat i wciąż pozostaje mało znana w Polsce.¹ Ta wewnętrzna złożoność sprawia, że osoby poszukujące ochrony nie tworzą jednorodnej grupy – łączą je okoliczności, nie tożsamość. To ważne rozróżnienie, które łatwo zgubić, gdy o całej tej zbiorowości mówi się jednym słowem.
Sprowadzenie wielu zupełnie niepodobnych do siebie ludzi do jednej kategorii ma konkretne konsekwencje. Po pierwsze: spłaszcza naszą rzeczywistość. Zamiast widzieć odrębnych ludzi z własnymi potrzebami, widzimy jednorodny „problem do rozwiązania". Po drugie: otwiera drzwi dla nienawiści. Kiedy nie widać człowieka, łatwiej wypowiadać się o „uchodźcach" jak o abstrakcyjnej masie, łatwiej generalizować, łatwiej oceniać.
Podział na tych, którym należy się empatia, i tych, którzy na nią „nie zasługują", ma twarz i konkretne przykłady. W 2022 roku na przejściach granicznych dokumentowano przypadki, gdy osoby czarnoskóre uciekające z Ukrainy – studenci z krajów afrykańskich i azjatyckich – były odsyłane lub przepuszczane jako ostatnie, podczas gdy inni przekraczali granicę bez przeszkód.² W szerszej debacie publicznej widać też wyraźnie, że uchodźcy z Ukrainy spotykają się z innym językiem i inną polityką niż osoby przybywające z Syrii, Afganistanu czy krajów Afryki Subsaharyjskiej – choć ich prawo do ochrony wynika z tych samych przepisów międzynarodowych.³ To nie jest sprawiedliwość. To jest selektywne człowieczeństwo.
Świadome podejście do tematu uchodźstwa zaczyna się od prostego kroku: zatrzymania się przed wydaniem oceny i zadania sobie pytania –kogo właściwie mam przed sobą? Nie „co to za typ uchodźcy", ale: jaki to człowiek?
To pytanie można też zadać w działaniu. Organizacje takie jak UNHCR Polska, Polskie Forum Migracyjne czy lokalne grupy wolontariackie oferują możliwość bezpośredniego kontaktu –nauki języka, wsparcia w codziennych sprawach, zwykłej rozmowy.⁴ Badania nad tzw. efektem kontaktu pokazują, że właśnie takie spotkania –partnerskie, konkretne, ludzkie, najskuteczniej rozbijają stereotypy.⁵ Nie trzeba jednak od razu angażować się wolontariacko. Można zacząć od tego, jak się mówi: czy w rozmowie przy stole powtarzamy etykiety, czy zadajemy pytania.
Uchodźca to nie kategoria. Uchodźca to człowiek, który znalazł się w wyjątkowej sytuacji i który, jak każdy z nas, jest kimś więcej niż okoliczności, w jakich żyje.
Autorka: Dile Dzhoraeva
Uzbeczka pochodząca z Kirgistanu, od ponad 10 lat mieszkająca w Polsce. Tworzy i rozwija projekty społeczne oraz edukacyjne, koncentrujące się na tematach dyskryminacji, różnorodności kulturowej i historii.
Projekt finansowany przez Komisję Europejską w ramach Programu Równych Praw realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021 – 2027.
Sfinansowane ze środków UE. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani organ przyznający nie ponoszą za nie odpowiedzialności.
#ProgramRównychPraw #RównePrawa
---------------------------------------------
¹ Dane o strukturze wyznaniowej i narodowościowej osób ubiegających się o ochronę w Polsce: Urząd do Spraw Cudzoziemców, Dane statystyczne dotyczące postępowań uchodźczych, udsc.gov.pl
² Human Rights Watch, "We Had to Run": Racial Discrimination Against Africans at Ukraine's Borders, hrw.org, marzec 2022; UNHCR, oświadczenie w sprawie dyskryminacji na granicy ukraińskiej, luty 2022
³ Zob. m.in. raport Amnesty International Pushed to the Edge: Violence and Abuse Against Refugees and Migrants Along the Eastern EU Border, 2021–2022; analizy porównawcze polityki azylowej UE: European Council on Refugees and Exiles (ECRE), ecre.org
⁴ Polskie Forum Migracyjne, Jak pomagać?, forummigracyjne.pl; UNHCR Polska, unhcr.org/pl; Fundacja Ocalenie, ocalenie.org.pl
⁵ S. Vezzali i in., The greatest magic of Harry Potter: Reducing prejudice, Journal of Applied Social Psychology, 2015; zob. też badania nad wpływem narracji na postawy wobec uchodźców: P. Matthes i in., The effect of refugee narratives, Communications, 2019
Jednocześnie, informujemy, że Państwa zgoda może zostać cofnięta w dowolnym momencie przez wysłanie wiadomości e-mail na adres emic@emic.com.pl.
Informujemy, że nie są Państwo profilowani. Państwa dane nie będą przekazywane do państwa trzeciego lub organizacji międzynarodowej.
Administratorem podanych danych osobowych jest Fundację EMIC, ul. Jagodowa 37, 87-100 Toruń. Kontakt z nami emic@emic.com.pl. Więcej informacji o przetwarzaniu twoich danych osobowych przez nas i twoich uprawnieniach znajdziesz na stronie Polityki prywatności.
Wszystkie pola są obowiązkowe.